SPOTKANIE WSPÓLNOTY RÓŻAŃCOWEJ ∙ STYCZEŃ
Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Orchówku
- Franciszek Zawadzki
W kolejnym miesiącu spotkań wspólnoty różańcowej pragniemy wędrować śladami Maryi – niekoniecznie po najsłynniejszych miejscach Jej poświęconych, ale także po tych mniej znanych, jednak nie mniej bogatych w przesłanie. Jednym z takich miejsc jest sanktuarium w Orchówku – miejsce spokojne, ukryte na północno-wschodnim krańcu Polesia Lubelskiego, które może nas zaprosić do głębszego doświadczenia Maryi jako „Matki Pocieszenia”. Parafia pod wezwaniem św. Jana Jałmużnika w Orchówku została erygowana już w 1507 roku. Kościół murowany powstał w 1780 roku i został konsekrowany w tym samym roku. W tym kontekście rozwijał się kult maryjny związany z obrazem, który dziś znajduje się w ołtarzu głównym. Jest to obraz Matki Bożej Pocieszenia. Namalowany na płótnie naklejonym na sosnową deskę (wymiary ok. 92×78 cm) pochodzi z przełomu XVI/XVII wieku. Przedstawia Maryję z Dzieciątkiem Jezus, które w lewej dłoni trzyma księgę, a prawą unosi w geście błogosławieństwa. Styl obrazu jest przedmiotem analizy historyków sztuki – nieznany jest autor ani warsztat wykonania dzieła.
W 1610 roku obraz przybył do Orchówka wraz z augustianami, którzy objęli parafię w tym czasie. Już w 1661 roku odnotowano pierwsze zachowane wzmianki o jego czci jako wizerunku łaskami słynącego. W późniejszych latach – po likwidacji klasztoru w 1864 roku i trudnym okresie zaborów – obraz przeżywał również „tułaczkę” po różnorodnych miejscach, by powrócić uroczyście 13 czerwca 1931 roku do Orchówka. Koronacja papieskimi koronami miała miejsce 2 września 1990 roku.
Obraz nie jest jedynie dziełem sztuki – dla miejscowej wspólnoty i pielgrzymów stanowi znak obecności Maryi, która pociesza, wspiera w trudach życia, służy pomocą w duchowych i materialnych zmaganiach. „Pocieszenie” w tytule sanktuarium nie jest przypadkiem. Maryja w tym wizerunku jawi się jako Matka, która przychodzi tam, gdzie człowiek doświadcza smutku, braku, zagubienia. Ludność Orchówka miała swoje trudne momenty – zniszczenia, utraty, wywózki, konflikty na tle wyznaniowym – w takich chwilach Maryja była i jest źródłem nadziei.
Dla nas, wspólnoty różańcowej, przesłanie tego małego sanktuarium może być odczytane jako zachęta, byśmy byli razem z Maryją tam, gdzie ludzie cierpią – wśród prostych, codziennych spraw, wśród tych, którzy potrzebują wsparcia, pociechy, gestu dobroci i pamięci. Wkraczając do świątyni w Orchówku, stajemy przed wizerunkiem milczącym, ale pełnym historii i nadziei – i możemy w nim zobaczyć, że Maryja nie jest daleka – jest Matką, która stoi przy człowieku. Miejsce to przypomina nam, że czasem trzeba wejść w ciszę, w tęsknotę za prostotą, stanąć z pokorą, by usłyszeć Boży głos. To może być dla nas najważniejszy głos pocieszenia. Następnie zaś trzeba stanąć przy tych, którzy potrzebują pocieszenia z naszej strony.
Niech to skromne miejsce – sanktuarium w Orchówku – będzie dla nas wezwaniem, abyśmy uczyli się od Maryi sztuki pocieszania innych – w rodzinie, we wspólnocie parafialnej, wśród przyjaciół i potrzebujących. Niech obraz Matki Bożej Pocieszenia przypomina nam, że Bóg przychodzi tam, gdzie człowiek doświadcza pustki – i że Maryja jest Tą, która otula ramieniem, pokrzepia i prowadzi. Niech nasza wspólnota różańcowa nie tylko rozważa tajemnice życia Jezusa i Maryi w rytmie koronki, ale także naśladuje postawę Matki Bożej – postawę obecności, cichej służby i mocnego zaufania – aż do dni, gdy wszelkie nasze troski zostaną przemienione w pokój i radość w wiecznym Bogu.