Nasze adwentowe oczekiwanie.

W MOCY BOŻEGO DUCHA
Adwent, który jest czasem oczekiwania i przygotowania na święta Bożego Narodzenia jest sprawdzianem naszej wiary. Oto przychodzi nam podejmować tradycję przodków i organizować rodzinne spotkania. Podejmujemy więc wielki wysiłek, aby sprostać „wigilii w gronie rodzinnym”. Jak ktoś odchodzi z rodziny do wieczności to jest to wigilia niepowtarzalna bo oznacza przywołanie pamięci tego, co stanowi istotę życia rodzinnego i duchowego. Nie można bowiem przejść obojętnie obok tych, którzy byli z nami na co dzień a nagle ich nie ma. Ten wielki żal i ból wynikający z Bożego wyroku jest wpisany w naszą ludzką egzystencję. A jednocześnie oddajemy hołd życiu i wszelkim nadziejom na odrodzenie życia, które jest Boże i ciągle się wciela w naszą rzeczywistość. Łączność duchowa ze zmarłymi jest nam ciągle potrzebna, aby uświadomić sobie, że wszysko robimy według Bożych zamierzeń i opatrzności Bożej, która często jest dla nas niezrozumiała. Jakże trudna jest do przyjęcia Boża ekonomia dotycząca naszego zbawienia. Jakże trudno nam przyjąć prawdę o możliwości zbawienia pośród naszych wad i błędów. Jakże trudno nam przyjąć prawdę o tym, że Bóg nas kocha pośród doświadczeń powtarzającego się grzechu i słabości. Niepokalana Dziewica jest naszą przewodniczką pośród zwątpienia i przeciwności. Jej zawierzajmy ten czas. W czasach, w których czystość ducha i spokój sumienia nie idą w parzę z czystością zewnętrzną i wielkością konta bankowego.
Czy adwent jest potrzebny ludziom, którzy nie spłacili długów? Czy adwent jest potrzebny ludziom, którzy oszukali innych i czekają końca swoich knowań? Czy adwent jest potrzebny ludziom postanowili wykorzystać swoich pracowników? Skoro plany i zamierzenia są złe to oczekiwanie jest złe. Adwent tez uczy nas wielkiej konsekwencji w naszych życiowych wyborach…..